Szybko leci czas..

Listopad 26, 2017

 

Trochę sentymentalnie przy niedzieli, no trudno, bywa i tak 🙂

Dwie sprzeczności noszę w sobie od czasu gdy zostałam mamą.. Z jednej strony smuteczek, że czas płynie szybko, że Mały Człowiek rośnie, że to co dzisiaj już nigdy się nie powtórzy, że to wszystko za szybko po prostu, jakby przez palce uciekało. Z drugiej ogromna radość kiedy Fasolka uczy się nowych rzeczy <3 A tak właśnie u nas ostatnio przeskoczyło: zaczęło się siadanie, dzień później raczkowanie i jakieś tam tybetańskie dialekty, potwornie to wszystko jest słodkie, naprawdę aż się rozpływamy 🙂 No więc tak sobie tęsknię za tym co wczoraj i trochę za tym co jutro. Takie tam 😉

Na zdjęciach córka przyłapana na szorowaniu podłóg, ot taka sobie zwyczajna chwila, a jednak nie bardzo 🙂

Ściski.

Agata